Moje urodziny. Niespodzianka, przyjaciele, itd. ... Wszyscy wylewają swoje żale i problemy, albo mi cisną, albo są zmęczeni. "Jeszcze coś muszą zrobić" - i latam za nimi, "świętując" moje urodziny. Co jak co, ale ja potrafiłabym w dniu urodzin bliskiej mi osoby wyłączyć z siebie swoje problemy i kompleksy, i sprawić, żeby to ona czuła się szczęśliwie. Mój ojciec pijany, złożył mi pijane idiotyczne życzenia. A później poinformował, że firma, w której pracował, splajtowała. Że od jutra będzie w domu, bezrobotny... Naprawdę nie mógł powiedzieć o tym wcześniej, albo odczekać ten jeden dzień? Może jestem egoistką, może w dniu swoich 18 urodzin nie powinnam tak o tym myśleć, ale jednak... Kiedy przez tyle dni w roku zajmuje się innymi i dbam o nich, pomimo swoich, cholernych problemów i trudności z radzeniem sobie ze swoimi emocjami... Jeśli ja potrafię, to dlaczego oni nie mogą? Czy ja wymagam za dużo?
Dostałam miłe życzenia, moja kochana mama jest dla mnie wsparciem, jednak czuję się bardzo zawiedziona... Spotkaniem z przyjaciółmi, a teraz domem. A tak się cieszyłam na ten dzień! Tak miałam nadzieję, że choć dziś ktokolwiek, poza moją mamą, postawi mnie na pierwszym miejscu.
Happy b'day.
Dostałam miłe życzenia, moja kochana mama jest dla mnie wsparciem, jednak czuję się bardzo zawiedziona... Spotkaniem z przyjaciółmi, a teraz domem. A tak się cieszyłam na ten dzień! Tak miałam nadzieję, że choć dziś ktokolwiek, poza moją mamą, postawi mnie na pierwszym miejscu.
Happy b'day.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz